
Początek nowego roku, zawsze skłania do oceny poprzedniego. Ja zastanawiając się nad tym jak wyglądał rok 2007 w kinie dochodzę do jednego wniosku był to przede wszystkim rok sequeli. Powrócili znani i lubiani bohaterowie filmowi. Po raz kolejny bawił nas Johnny Depp w "Piratach z Karaibów.Na krańcu Świata", Spiderman po raz trzeci ratował świat, Jhonn Mclane ponownie walczył z terrorystami w „Szklanej pułapce 4”, Harry Potter stoczył kolejny pojedynek z Lordem Voldemortem w „Zakonie Feniksa”, Shrek wyruszył na poszukiwania króla Artura, a Danny Ocean z przyjaciółmi powrócili do tego co wychodzi im najlepiej czyli okradania kasyn w "Ocean's thirteen". Powrócił nawet Rocky Balboa aby stoczyć swój szósty pojedynek bokserski. To tylko kilka przykładów z wielu kontynuacji filmowych, które mieliśmy okazję oglądać w 2007 roku na ekranach naszych kin. Były to zdecydowanie najbardziej oczekiwane premiery 2007 roku jak również najbardziej kasowe produkcje. Mnie jednak większość z tych filmów rozczarowała. Niestety żadna z kontynuacji nie dorównała swojej pierwszej części. Jednak Hollywoodcy producenci, nie przejmują się kiepskimi recenzjami i zachęceni sukcesami kasowymi tych filmów planują kolejne części. Jest więc bardzo prawdopodobne, że i w 2008 roku ponownie spotkamy się z bohaterami, których już dobrze znamy, czego sobie, ani Wam nie życzę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz