sobota, 15 grudnia 2007
„Opowieść wigilijna” – jest chyba najczęściej ekranizowaną powieścią Charlesa Dickensa. Piękna i wzruszająca opowieść. Szczerze mówiąc, lubię każdą filmową i animowaną wersję tej książki.
„Kevin sam domu” – zmagania ośmiolatka z dwójką nieporadnych złodziei może nie są już tak zabawne jak za pierwszym razem kiedy oglądałam ten film. Jednak nie wyobrażam sobie świąt bez Kevina!
„Cud na 34 ulicy” – film ciepły i wzruszający. Pomaga odzyskać utraconą wiarę w święta. Idealny dla całej rodziny.
„Szklana pułapka” - ten film to na pewno nie kolejna ckliwa i wzruszająca opowieść świąteczna. Jednak akcja filmu rozgrywa się w czasie świąt. Dla mnie zdecydowanie jeden z najlepszych filmów świątecznych. Policjant, który w pojedynkę rozprawia się z grupą uzbrojonych terrorystów, czy to nie jest prawdziwy „cud świąteczny”? ;)
„Zły Mikołaj” – Mikołaj nie zawsze musi być dobry. W tym filmie Mikołaj jest zepsuty, skorumpowany, ma słabość do alkoholu i nienawidzi Świąt. Bardzo nietypowy film o Bożym Narodzeniu. Jednak jest to film bardzo zabawny i zupełnie inny od tych wszystkich przesłodzonych historii o świętach. Poza tym Billy Bob Thornton wspina się tu na wyżyny swojego aktorstwa.
Dla mnie to najlepsza 5 filmów świątecznych. Każdy z nich mogę oglądać po kilka razy i zawsze świetnie się bawię, wzruszam lub w napięciu oczekuję aż John McClane uratuje swoją żonę ;)
sobota, 8 grudnia 2007
Aktorzy - co zrobią dla roli?
Daniel Day Lewis – aktor, który aby dobrze wczuć się w rolę jest w stanie zrobić prawie wszystko. Do filmu „W imię ojca” Lewis stracił ponad 13 kilogramów i spędzał noce w celi więziennej na planie, gdzie członkowie ekipy filmowej oblewali go wodą i słownie się nad nim „znęcali”. W filmie "Moja lewa stopa" aktor wspiął się na wyżyny swojego fachu. Najpierw przez kilka miesięcy wynajmował mieszkanie w pobliżu dublińskiego szpitala dla nieuleczlnie chorych, skąd całymi dniami obserwował życie pacjentów. Następnie nauczył się malować trzymając pędzel stopą, w końcu - by naprawdę wejść w rolę - przez cały czas kręcenia filmu nie schodził z wózka inwalidzkiego. Przygotowując się do roli Billa „Rzeźnika” w filmie „Gangi Nowego Jorku” uczył się sztuki oprawiania mięsa od prawdziwych rzeźników z Londynu.
Johnny Depp – na potrzeby filmu „Edward Nożycoręki” schudł 14 kilogramów. A kiedy przygotowywał się do roli w filmie „Blow” spędził 2 dni w normalnym więzieniu.
Nicole Kidman - W "Portrecie damy" musiała nosić gorset, aby zmniejszyć talie. Po zakończeniu zdjęć do filmu spędziła 2 tygodnie w łóżku z powodu wyczerpania.
Christian Bale – Na potrzeby filmu „ Mechanik” schudł 32 kilogramy(jest to rekord wśród aktorów jeśli chodzi o utratę wagi na potrzeby filmu). Po zakończeniu zdjęć aktor błyskawicznie, bo w 6 tygodni odzyskał wagę aby zagrać w filmie „Batman. Początek”
powyżej kadr z filmu "Mechanik", niżej film "Batman Początek"
Renee Zellweger – przytyła 10 kilogramów, aby wcielić się w rolę Bridget Jones. Zrobiła to dwukrotnie. Za każdy kilogram, który musiała przytyć do drugiej części Renee dostała 1,5 miliona dolarów.
Nicolas Cage - podczas zdjęć do "Pocałunku wampira" zjadł żywego karalucha
Charlize Theron – przez trzy miesiące ćwiczyła zachowania schizofreniczki pod okiem psychologa, aby dobrze wypaść w filmie „ Adwokat Diabała”. Na potrzeby filmu „Monster” przytyła 10 kilogramów.
Meryl Streep - ćwiczyła grę na skrzypcach codziennie po 6 godzin przez 8 tygodni do swojej roli w filmie "Koncert na 50 serc".
Marlon Brando - spędził ponad miesiąc, leżąc w łóżku w szpitalu dla weteranów, aby dobrze się przygotować do roli w filmie „Pokłosie wojny”
Natalie Portman – ogoliła sobie głowę dla potrzeb swoje roli w filmie „V jak Vendetta”
To tylko kilka przykładów pokazujących jak starannie niektórzy aktorzy przygotowują się do swoich ról. Widać są jeszcze tacy, którzy poważnie traktują swój zawód i próbują udowodnić, że zasługują na gaże w wysokości 10 czy 15 milionów dolarów ;)
niedziela, 25 listopada 2007
Muzyczni geniusze filmu
John Williams – jak dla mnie jeden z najwybitniejszych twórców muzyki filmowej. Napisał muzykę do prawie 100 filmów. Ma na swoim koncie 5 oscarów i 45 nominacji do tej nagrody, oprócz tego 20 statuetek Grammy i 4 Złote Globy. Skomponował muzykę do prawie wszystkich filmów Steven Spielberga. Jego największym sukcesem jest niewątpliwie kultowa ścieżka dźwiękowa do filmu „Gwiezdne Wojny”. Ja nie wyobrażam sobie takich filmów jak „Indiana Jones i poszukiwacze zaginionej Arki” „Szczęki” czy „Lista Schindlera” bez muzyki Williamsa.
Ennio Morricone – kolejny Wielki kompozytor. Twórca muzyki do blisko 400 filmów. Jego kariera nabrała rozpędu kiedy rozpoczął współpracę z włoskim reżyserem Sergio Leone. Ich pierwszy wspólny film to „Za garść dolarów”, w którym to Ennio wprowadził muzykę filmową w zupełnie nowe trendy. Napisał utwory do takich filmów jak „Misja”, „Bougsy”, „Nietykalni”, „Na linii ognia”, „Frantic”. To tylko niektóre filmy ze znakomitą muzyką jego autorstwa. W 2007 roku odebrał swojego pierwszego Oscara za całokształt twórczości.
Hans Zimmer – dziś jeden z najpopularniejszych kompozytorów w Hollywood. Jest współtwórcą Media Ventures – pierwszej zalegalizowanej organizacji zrzeszającej kompozytorów filmowych w Hollywood. Zimmer komponuje muzykę do najważniejszych produkcji filmowych, które powstają obecnie w „fabryce snów”. Jego muzykę możemy podziwiać w takich filmach jak „Gladiator”, „Batman Początek”, „Król Artur”, „Piraci z Karaibów. Klątwa Czarnej Perły”, „Kod da Vinci”. To tylko kilka z najświeższych przykładów jego bogatej twórczości. Jest również autorem cudownej muzyki do „Króla Lwa”, za którą został uhonorowany Oscarem.
Danny Elfman – jeden z moich ulubionych kompozytorów filmowych. Ściśle współpracuje z Timem Burtonem, z którym zrealizował 11 filmów. Jest nazywany „najgorętszym kompozytorem Hollywood”. Napisał muzykę do ponad 72 produkcji telewizyjnych i kinowych. Jest autorem słynnego tematu z filmu animowanego „Simsonowie”. Stworzył muzykę do takich filmów jak „Faceci w czerni”, „Buntownik z wyboru”, „Spiderman” czy Mission Impossible”
Jan A.P. Kaczmarek- ceniony polski kompozytor w Hollywood. Jego muzyka zachwyca w takich filmach jak „Całkowite Zaćmienie”, „Plac Waszyngtona”, „Niewierna”, „Wieczór”. W 2004 roku kompozytor otrzymał Oscara za muzykę do filmu „Finding Neverland”.
Muzyka jest wspaniałym dpołenieniem do każdego filmu. Często bywa jego jedynym atutem;). Przedstawiłam tylko kilku z boagtej listy genialnych kompozytorów, którzy tworzą cudowną i niezapomnianą muzykę filmową.
niedziela, 18 listopada 2007
Kierunek - Polska
W tym roku zawitała do nas epika drugiej części „Opowieści z Narnii” – „Książe Kaspian”. Już podczas kręcenia pierwszej części filmu "Lew, Czarownica i Stara Szafa", Amerykanie odwiedzili Polskę, szukając odpowiednich plenerów na realizację filmu. Wtedy większość scen do filmu kręcono nad jeziorem Siemianówka, gdzie powstała jedna z najbardziej dramatycznych scen filmu z udziałem Białej Czarownicy. Na realizację drugiej części filmu wybrano Góry Stołowe.
Inną superprodukcją realizowaną na terenie naszego kraju, jest indyjski film „Fanaa”. Film kręcono w Kościelisku koło Zakopanego. Polskie Tatry w tym wypadku imitują góry Kaszmiru, gdzie ze względu na sytuację geopolityczną kręcenie filmów jest niemożliwe. W Polsce kręcono głównie sceny miłosne i wątki sensacyjne rozgrywające się w górach Kaszmiru. Film „Fanaa” jest obecnie wyświetlany na ekranach naszych kin, więc można sprawdzić jak polskie plenery sprawdzają się w bollywoodzkich filmach.
„Straż Nocna” najnowszy film Petera Greenawaya także był realizowany w Polsce. Film kręcono we Wrocławiu w Wytwórni Filmów Fabularnych. Reżyser zaangażował również polskich aktorów. W filmie zagrali: Agata Buzek, Maciek Zakościelny, Andrzej Seweryn, Krzysztof Pieczyński, Rafał Mohr i Grażyna Barszczewska. Film ten od swojej światowej premiery zdobywa bardzo pochlebne recenzje. Od jakiegoś czasu możemy go oglądać w polskich kina, więc może warto się wybrać i ocenić jak poradzili sobie nasi aktorzy, mając okazję współpracować z tak wybitnym reżyserem.niedziela, 11 listopada 2007
"Film" - nowa formuła
W całym listopadowym numerze podobał mi się jedynie artykuł o kinie rosyjskim i wywiad z Peterem Greenwawayem. Ale to jednak trochę za mało. Tęsknię za czasami kiedy „Film” był miesięcznikiem na wysokim poziomie w całości poświęconym tematyce filmowej. Mogę jedynie żywić nadzieję, że kiedyś wrócą te czasy!
niedziela, 4 listopada 2007
Made in Bollywood

Bollywood - to nieformalna nazwa siedziby bombajskiego przemysłu filmowego. Nazwa powstała z połączenia słów Bombaj i Hollywood. Ale Bollywood utożsamiamy również z pewnym gatunkiem filmowym, którego fachowe określenie to masala movie. Jednak rzadko używamy tej nazwy, a film z Bombaju to dla nas po prostu film bollywoodzki.
Moja przygoda z Bollywood zaczęła się od filmu „Czasem słońce, czasem deszcz”. Jest to jeden z najbardziej znanych filmów w Indiach. Ja nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z kinem indyjskim, więc „Czasem słońce, czasem deszcz” było dla mnie czymś całkiem nowym, zupełnie innym od dotychczas mi znanych produkcji amerykańskich czy europejskich. Film ten całkowicie mnie oczarował swoją różnorodnością i egzotyką. Zachwyciły mnie cudowne plenery, niesamowite choreografie taneczne i przebojowa ścieżka dźwiękowa.
Będąc pod wielkim wrażeniem „Czasem słońce, czasem deszcz” obejrzałam wszystkie kolejne produkcje bollywoodzkie wyświetlane na ekranach polskich kin. Na podstawie tych kilku filmów wyłania się dla mnie kilka cech charakterystycznych dla każdego bollyfilmu:
- Fabuła filmów bollywoodzkich nie odznacza się oryginalnością, można nawet powiedzieć, że przypomina wenezuelskie telenowele. W niemal każdym filmie najważniejszym punktem odniesienia jest romantyczna miłość.
- Przeciętny film bollywoodzki trwa 180 minut!
- W filmach bollywodzkich nie zobaczymy przemocy, nagości, seksu, nawet pocałunki przed kamerą są zakazane.
- Filmy bollywoodzkie mówią o uniwersalnych wartościach takich jak miłość, przyjaźń, ojczyzna,rodzina.
- Jednak najbardziej charakterystycznymi elementami masala movies są taniec i piosenki .Za pomocą tańca w filmie wyrażane są emocje i uczucia, a muzyczne wstawki mają nam pomóc zrozumieć bohaterów, przedstawiają nam ich marzenia, fantazje, odzwierciedlają ich aktualny stan ducha.
- Aktorzy bollywoodcy nie są może specjalnie utalentowani, ale za to świetnie tańczą i pięknie wyglądają ;)
Wszystkie te charakterystyczne elementy sprawiają, że filmy bollywoodzkie są takie niezwykłe. Pomimo banalności fabuły, sztucznej gry aktorów i czasu trwania tych produkcji, dla mnie filmy z Bombaju to za każdym razem wspaniała dawka emocji i cudownej zabawy. Niektórzy twierdzą, że masala movies są kiczowate i ja się z tym zgadzam, ale ja bardzo lubię tą bollywoodzką kiczowatość;)
Ciekawostki:
- W Bombaju produkuje się około 1000 filmów rocznie.
- „Czasem słońce, czasem deszcz” wyświetlano w Indiach przez 500 tygodni z rzędu i obejrzało go 1,3 milirdów Hindusów.
- Kina indyjskie codziennie odwiedza 12 milionów widzów.
- Przed każdym seansem w kinie obowiązkowo odgrywa się hymn narodowy.
A jeśli zainteresował Was film bollywoodzki, oto inne źródła, z których możecie czerpać informacje:
piątek, 26 października 2007
Film i ja;)
Mój blog będzie poświęcony tematyce filmu, kina i wszystkiego co z tym związane. U mnie będziecie mogli poczytać o ciekawych premierach, wydarzeniach, festiwalach filmowych, nowych trendach w kinie.
Na początku chciałabym napisać o kilku filmach, które mają dla mnie specjalne znaczenie. Nie są to może najlepsze filmy jakie w życiu widziałam, ale są to na pewno filmy, które na długo zapadły mi w pamięć i do których lubię wracać. Oto one:
Król Lew – film mojego dzieciństwa, pierwsza wyprawa do kina. Do dziś bawi mnie Timon i Pumba, wzrusza do łez, scena śmierci Mufasy. A kiedy się czymś martwię powtarzam sobie Hakuna Matata ;)
Gwiezdne wojny ( ale tylko 3 ostatnie części)- niezaprzeczalnie, film kultowy. Fenomen na skalę światową. Za każdym razem oglądając gwiezdną trylogię czuję, że Moc jest ze mną;)
Lot nad kukułczym gniazdem – dla mnie film wybitny. Świetnie wyreżyserowany, świetnie zagrany .Mogę chyba zaryzykować stwierdzenie, że Jack Nicoloson i Louise Fletcher zagrali swoje życiowe role. Film skłaniający do przemyśleń. Pozostawiający nas z pytaniem gdzie jest granica między normalnością a psychiczną dysfunkcją.
Cześć Tereska- jeden z ważniejszych polskich filmów ostatnich lat. Film o aktualnych problemach. Film mądry i prawdziwy, doskonale oddający realia rzeczywistości. Największą jego zaletą są niewątpliwie kreacje aktorskie, stworzone przez amatorów. Dzięki nim film jest jeszcze bardziej autentyczny.
Piraci z Karaibów. Klątwa Czarnej Perły- doskonałe kino familijno rozrywkowe. Wielki filmowy powrót piratów! Wartka akcja, ciekawe dialogi i zapierające dech w piersiach efekty specjalne. Jednak największym atutem tego filmu jest brawurowa gra Jonnego Deppa w roli Jacka Sparrowa.
Kabaret – nie przepadam za musicalami, ale ten jest wyjątkowy. Wspaniała ścieżka dźwiękowa i rewelacyjna Liza Minneli to dla mnie wystarczający argument aby co jakiś czas wracać do tego filmu.
Słoń – film oparty na faktach. Opisuje wydarzenia, które rozegrały się w szkole średniej w Columbii w 1999 roku, kiedy to dwóch nastolatków zamordowało 15 osób. Film jest chłodnym sprawozdaniem, reżyser niczego nie komentuje, niczego nie próbuje wyjaśniać. Zostawia nas samych z pytaniem dlaczego?
Czasem słońce, czasem deszcz- a to moje najnowsze odkrycie – film bollywoodzki, ale o tym więcej następnym razem.