niedziela, 20 stycznia 2008

Notting Hill


Jako niepoprawna romantyczka uwielbiam komedie romantyczne. Niestety rzadko kiedy zdarzają się takie komedie o których mogłabym powiedzieć, że są warte obejrzenia, a szkoda. Ja osobiście mam słabość do filmu „Notting Hill”. Nie jest to film, który wnosiłby coś nowego do kina. Jest to typowa bajka o kopciuszku(tylko tym razem role są odwrócone), scenariusz jest oklepany i schematyczny. Jednak mnie film ten bawi za każdym razem kiedy go oglądam. Chociaż gwiazdami filmu są Julia Roberts i Hugh Grant, którzy bardzo dobrze radzą sobie ze swoimi rolami to dla mnie najlepszym aktorem w filmie jest Rhys Ifans, grający rolę Spike'a - sympatycznego, zwariowanego artysty, który mieszka z głównym bohaterem w małym mieszkaniu na Notting Hill. Ifans jest znakomity, sceny z jego udziałem to najzabawniejsze sceny w filmie. Siłą tego filmu są również błyskotliwe dialogi i świetna muzyka. Dla wielu Notting Hill może wydawać się głupią, przesłodzoną komedyjką, jednak ja chętnie wracam do tego filmu i zawsze poprawia mi humor.

Brak komentarzy: